Szkodliwy plan dla Winnicy

Na stronie gminy pojawił się projekt planu zagospodarowania według, którego na terenie Winnicy dopuszcza się przedsięwzięcia znacząco oddziaływające na środowisko. Oznacza to, że będą mogły powstać tu np. ferma drobiu lub hodowla trzody chlewnej.

Jeszcze można temu zapobiec, ale czasu jest mało.

Niespełna rok temu (16 marca) Rada Gminy podjęła Uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Wójt uzasadniał, że plan przygotowywany jest na prośbę Zakładu Mleczarskiego, który planuje rozbudowę. Plan ten dotyczy pola o powierzchni 3,68 ha (działka ew. nr 303/2 w Winnicy), którego właścicielem jest mleczarnia.

Nie wiadomo jednak co dokładnie planuje wybudować mleczarnia i czy na całej powierzchni działki. Pytali o to radni Robert Wróblewski i Kazimierz Lusa jeszcze w lutym 2017 roku.

Protokół z XX Sesji Rady Gminy z 9 lutego 2017 roku – str. 13 (źródło: http://bip.gminawinnica.pl/container/sesje/sesje2014-2018/protokol202017.pdf )

Przedsięwzięcia oddziałujące na środowisko w Winnicy

Po blisko roku gmina zaprezentowała projekt planu zagospodarowania przestrzennego, w którym widnieją bardzo niebezpieczne zapisy. Okazuje się, że gmina pozwala na tej działce wybudować praktycznie wszystko! W tym przedsięwzięcia, które mogą znacząco oddziaływać na środowisko (§6 pkt. 3. C.).

Fragment projektu planu zagospodarowania przestrzennego – str. 4 (źródło: http://bip.gminawinnica.pl/container/planowanie-przestrzenne/20171218-mpzp-Winnica-Szkolna-tekst-planu.pdf)

Pod pojęciami „przedsięwzięcie zawsze znacząco oddziałujące na środowisko” oraz „przedsięwzięcia mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko” kryje się konkretny spis przedsięwzięć. Definiuje je Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Są tam wymienione najróżniejsze działania, od elektrowni jądrowych poprzez zakłady przetwarzania zużytego sprzętu elektronicznego, instalacje radiokomunikacyjne emitujące pola elektromagnetyczne kończąc na instalacjach do wytwarzania papieru, tektury, przetwarzania celulozy i produktów zawierających azbest. Wymieniony jest tam także przemysłowy chów i hodowla zwierząt.

Fragment rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Źródło – link)

Tym planem Rada Gminy potencjalnie wyraża zgodę na wszystkie tego typu przedsięwzięcia. Trudno się spodziewać, że na polu 3,68 ha powstanie elektrownia jądrowa, czy lotnisko. Ale chów i hodowla zwierząt już jest bardzo prawdopodobna. Tym bardziej, że mamy ostatnio w powiecie wysyp inwestorów chętnych na takie inwestycje (patrz Boby i Niestępowo).

Mieszkańcy wspomnianych miejscowości protestują, a Rady tamtejszych gmin chcą tworzyć plan, w którym chcą zakazać takich inwestycji i w ten sposób obronić mieszkańców.

U nas jest na odwrót. Po cichu powstaje plan, który wręcz zachęca do takich uciążliwych dla środowiska i mieszkańców inwestycji.

Jakie jest niebezpieczeństwo?

Właścicielem działki objętej planem, na której będzie można wybudować wszystko jest mleczarnia. Właścicielem mleczarni jest Lactalis Polska (część francuskiego koncernu Lactalis), która według KRS posiada całość udziałów Zakładu Mleczarskiego Winnica.

Decyzje odnośnie przyszłości mleczarni i działki nie zapadają w Winnicy (o ile w ogóle w Polsce). A tym samym przyszłość otaczającego nas środowiska będzie zależeć od francuskiego koncernu. Władze gminy nie mają konkretnej wiedzy co mleczarnia planuje, a zapisami w planie zagospodarowania pozwala prawie na wszystko.

Zakładając dobre intencje Lactalis może się okazać, że do rozbudowy mleczarni potrzebna jest tylko część działki. Resztę terenu mogą sprzedać. A nowy właściciel będzie mógł zrobić tam prawie wszystko, wybierając sobie z przedsięwzięć „znacząco oddziałujących na środowisko”.

A to wszystko w miejscu, od którego w promieniu 1 km mieszka około 1000 ludzi, znajduje się szkoła, ośrodek zdrowia.

Przynajmniej nie będzie wysypiska

Plan nie musi zezwalać na wszystko. I w tym projekcie planu dla Winnicy też są ograniczenia. Ale tylko dwa. Po pierwsze jest wpisany zakaz usług handlu o powierzchni większej niż 2000 m2 (mniejsze sklepy mogą być) i po drugie zakaz składowania odpadów i złomowisk.

Takich wykluczeń powinno być więcej. Jeżeli jest to teren przeznaczony na rozbudowę mleczarni to nie ma potrzeby, aby plan umożliwiał budowę innych niebezpiecznych przedsięwzięć. Plan zagospodarowania powinien być skonstruowany tak, aby nie blokował rozwoju mleczarni i pozwalał na działalność związaną z produkcją wyrobów mleczarskich, a jednocześnie wykluczał inne szkodliwe przedsięwzięcia.

Pozostawienie obecnych zapisów w planie, czyli pełnej dowolności przeznaczenia jest bardzo niebezpieczne. Jest to oddanie kontroli zagranicznemu właścicielowi. W sytuacji gdy nikt nie zna konkretnych planów mleczarni, gdy nie ma gwarancji, że część terenu nie trafi w przyszłości w ręce innego właściciela pozostawienie takiej swobody jest bardzo nieodpowiedzialne.

Ktoś może powiedzieć, że to tylko plan i zapisy jakie w nim istnieją nie są równoznaczne z tym, że z automatu powstaną na tej działce przedsięwzięcia zagrażające środowisku. To prawda, plan to dopiero pierwszy krok. Ale jeżeli ten pierwszy krok zostanie zatwierdzony, w planie pozostaną szkodliwe zapisy to późniejszych działań nikt nie będzie mógł zatrzymać.

Później nie pomogą ani protesty mieszkańców, ani wójt, czy inne władze nie będą miały podstaw wstrzymać szkodliwych przedsięwzięć, bo prywatny właściciel powie, że ma zapisane w planie, że może na tej działce „lokalizować przedsięwzięcia zawsze znacząco oddziałujące na środowisko”.

Jak do tego nie dopuścić?

Plan zagospodarowania nie został jeszcze oficjalnie przyjęty. Obecnie jest w fazie „wyłożenia do publicznego wglądu”. Plan przyjmuje Rada Gminy większością głosów. Według słów pani Sekretarz będzie to na najbliższej Sesji Rady Gminy (prawdopodobnie w lutym).

Co my jako mieszkańcy możemy zrobić, aby uchronić się przed niebezpiecznymi przedsięwzięciami zapisanymi w planie?

  • Po pierwsze

Możemy liczyć na to, że francuski koncern Lactalis nie będzie chciał skorzystać z możliwości budowy przedsięwzięć „zawsze znacząco oddziałujących na środowisko” oraz nie odsprzeda ani kawałka działki innemu przedsiębiorcy, który mógłby takie szkodliwe działania prowadzić.

Chyba taką taktykę przyjął wójt, który nie mając wiedzy (a przynajmniej nie dzieli się tą wiedzą z mieszkańcami) co i w jakim zakresie planuje mleczarnia, w przygotowanym planie zagospodarowania pozwala prawie na każde przedsięwzięcie.

Jeżeli ktoś nie chce pozostawiać otaczającego nas środowiska na łasce, bądź niełasce Lactalis może próbować wpłynąć na kształt planu… a to prowadzi nas do punktu drugiego.

  • Po drugie

Przygotowany przez gminę projekt planu nie jest zbyt korzystny dla mieszkańców. Ale prawo wymaga, aby miejscowy plan zagospodarowania był skonsultowany z mieszkańcami gminy.

Takie spotkanie konsultacyjne zostało wyznaczone na 17 stycznia o godz. 11.00 w Urzędzie Gminy w Winnicy. Pora mało dogodna, ale warto na tym spotkaniu być, ewentualnie w jakiś inny sposób zaznaczyć swój sprzeciw co do obecnych zapisów w planie.

Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do planu. Najlepiej, aby były to oficjalnie zgłoszone uwagi na piśmie

I trzeba liczyć, że pod wpływem głosu mieszkańców uwagi zostaną uwzględnione, zmienią się zapisy w planie zagospodarowania i zostanie wykluczona możliwość lokalizowania na tej działce działalności szkodliwej dla środowiska.

A jeśli nie, to

  • Po trzecie… wpłynąć na swoich radnych.

Ostatecznie to radni gminni uchwalają plan. Radni reprezentują mieszkańców i każdy może zadbać o to, aby radny z jego okręgu głosował przeciwko uchwaleniu planu z takimi szkodliwymi zapisami.

Trudno sobie wyobrazić, aby radni pozwolili sprowadzić do Winnicy „przedsięwzięcia zawsze znacząco oddziaływujące na środowisko”.

To nie jest przeciwko rozbudowie mleczarni

Na koniec chciałbym jeszcze podkreślić jedną rzecz. Bo na pewno takie zarzuty się pojawią ze strony osób, które nie rozumieją powagi sytuacji. Te osoby będą mówić, że to działania przeciwko mleczarni.

Podkreślam nie jestem przeciwko rozwojowi mleczarni. To największy zakład i pracodawca w naszej gminie. Korzyści ekonomiczne dla gminy z funkcjonowania mleczarni są niepodważalne. Trzeba wspierać takie zakłady i przedsiębiorców, które już działają w naszej gminie, tym bardziej, że nowych inwestorów od kilku lat nie ma.

Ale należy to wszystko robić rozsądnie. Ułatwiając rozbudowę mleczarni, trzeba jednocześnie zadbać o jakość życia mieszkańców. Jestem przekonany, że w porozumieniu z mleczarnią i mieszkańcami można przygotować taki plan zagospodarowania, który będzie dobry dla mleczarni, ale nie będzie sprowadzał szkodliwych przedsięwzięć. Tak, aby był „wilk syty i owca cała”.

Jest to szczególnie ważne teraz, kiedy w sąsiednich gminach pojawiają się próby przepchnięcia takich „śmierdzących inwestycji”. Trzeba uważać, aby nikt nie podłożył nam przysłowiowej „świni” (albo kurnika).

Paweł Kowalczyk

 

Dokumenty źródłowe do pobrania:

180 tysięcy więcej za termomodernizację

Do wykonania termomodernizacji szkoły zgłosiły się 3 firmy. Najtańszą ofertę przedstawiła firma BUDOMUR. Wójt Mariusz Kowalewski zdecydował jednak o wyborze oferty o 183 tys. zł droższej. Dlaczego?

7 kwietnia 2017 r. wójt Gminy Winnica ogłosił przetarg na termomodernizację budynków Zespołu Placówek Oświatowych w Winnicy oraz Urzędu Gminy w Winnicy.

Przetarg podzielony był na dwa zadania. Zadanie 1: Termomodernizacja budynku gminy i Zadanie 2: Termomodernizacja budynków zespołu szkół w Winnicy.

Do Zadania 2 zgłosiły się trzy firmy. Najtańszą ofertę złożyła firma Budomur na kwotę 2.239.830,00 zł. Wójt gminy Mariusz Kowalewski decyzją z dnia 25 maja 2017 r. wybrał jednak ofertę na kwotę 2.423.100,00 zł firmy PHU Dariusz Piechotka, czyli droższą o 183.270,00 zł. Pozostałe kryteria, które były brane pod uwagę, czyli termin realizacji i okres gwarancji obie firmy oferowały takie same.

Informacja o otwarciu ofert z dn. 9.05.2017. Źródło: http://bip2.gminawinnica.pl/index.php/przetargi-24/ogloszone/952-dot-przetargu-nieograniczonego-na-zwiekszenie-efektywnosci-energetycznej-budynkow-uzytecznosci-publicznej-gminy-winnica-z-wykorzystaniem-oze-tj-urzedu-gminy-w-winnicy-i-zespolu-placowek-oswiatowych

W uzasadnieniu wójt napisał, że wykluczył ofertę firmy Budomur ponieważ firma dostarczyła nieaktualne zaświadczenie z ZUS. Zaświadczenie było wystawione 24.01.2017 r. Ważność takiego dokumentu to 3 miesiące. Wszystkie dokumenty powinny być ważne na dzień składania ofert. Terminem składania ofert był 24.04.2017 r., więc w tym dniu zaświadczenie z ZUSu było jeszcze ważne, tym samym oferta złożona przez Budomur była prawidłowa.

Zawiadomienie o wyborze najkorzystniejszej oferty na termomodernizację z dn. 25.05.2017 r. Źródło: http://bip.gminawinnica.pl/index.php?c=article&id=25

Jednak wcześniej w dniu 19.04.2017 r. wójt Mariusz Kowalewski opublikował zawiadomienie o zmianie w ogłoszonym przetargu. W ogłoszeniu zmieniono termin składania ofert, który przesunięto na dzień 8.05.2017 r.

Zawiadomienie o dokonaniu zmian treści ogłoszenia o termomodernizacji z dn. 19.04.2017 r. Źródło: http://bip2.gminawinnica.pl/index.php/przetargi-24/ogloszone/945-20170419-zmiana

Pierwotne ogłoszenie o przetargu – zobacz dokument

Ta zmiana spowodowała, że zaświadczenie Budomuru stało się o 15 dni przedawnione, tym samym cała oferta stała się niekompletnie udokumentowana.

Wobec tego wójt mógł formalnie wykluczyć Budomur z przetargu i wybrać ofertę PHU Artura Piechotki o 183 tys. zł droższą.

Jednak to nie PHU Artur Piechotka wykonuje bezpośrednio termomodernizację szkoły, tylko wynajęty przez niego podwykonawca. Tym podwykonawcą jest firma… Budomur.

W taki sposób wójt Mariusz Kowalewski zapłacił 183 tys. zł PHU Artur Piechotka za wynajęcie firmy Budomur, którą wcześniej sam wykluczył z przetargu.

Konsekwencje niegospodarności

Wydając niepotrzebnie 183 tys. zł na termomodernizację gmina nie ma pieniędzy na inne inwestycje. Bardzo szybko przekonaliśmy się o konsekwencjach takiej niegospodarności. Na ostatniej sesji 17 sierpnia 2017 Rada Gminy przegłosowała zmiany w uchwale budżetowej. Planowane w tym roku budowa placu zabaw i siłowni w Skórznicach oraz remont pomieszczeń teatru WIKT w Winnicy zostały przesunięte na 2018 rok. Te inwestycje miały kosztować 192 tys. zł jednak gmina nie ma na nie pieniędzy i to pomimo, że dostała na to dotację (gmina nie ma jednak pieniędzy na wkład własny) oraz zwiększono planowany kredyt.

Zmiany w uchwale budżetowej na 2017 rok (Uchwała nr XXVI/181/2017 – str. 16). Źródło: http://bip.gminawinnica.pl/container/sesje/sesje2014-2018/uchwala261812017.pdf

W samym roku 2017 gmina zadłuży się na 1 mln 143 tys. zł (pożyczka 500 tys. zł i kredyt 643 tys. zł).

Zaplanowany całkowity dług gminy na koniec 2017 r. wyniesie
4 mln 127 tys. zł.

Paweł Kowalczyk

5 bzdur wójta Winnicy o termomodernizacji

Wójt Mariusz Kowalewski przeprowadza termomodernizację budynku szkoły i gminy w Winnicy, która kosztuje ponad 3 mln zł (2 976 110 zł w roku 2017 i 146 882,58 zł w roku 2016). Uzasadniając te wydatki wójt przedstawił szereg nieprawdziwych informacji.

Wójt podawał nieprawdziwe informacje na Sesji Rady Gminy 28 czerwca 2017 r., w wywiadzie dla „Tygodnika Pułtuskiego” oraz w oświadczeniu na stronie internetowej gminy.

Poprzez ten artykuł chciałbym sprostować te bzdury.

Bzdura 1. „Szkoła nie jest ocieplona”

Na Sesji Rady gminy 28 czerwca wójt powiedział, że „szkoła nie jest ocieplona”. Pokazał zdjęcia z zerwaną cienką warstwą tynku i podpisał „brak ocieplenia”.

To tak jakby lekarz kazał pacjentowi podnieść bluzkę i widząc skórę stwierdził, że pacjent nie ma wątroby, płuc, jelit. Przecież skoro widać tylko skórę to znaczy, że w środku nic nie ma.

Zdjęcia wójta sugerujące, że szkoła jest nieocieplona.

Jest to nieprawda. Budynek nowej szkoły jest ocieplony. Styropian znajduje się w środku ściany, pomiędzy pustakiem i cegłą. Potwierdzają to zdjęcia z budowy szkoły.

Zdjęcie z budowy szkoły (kliknij aby powiększyć)

Jeszcze w grudniu 2016 na Komisji Finansowej wójt mówił, że nie cała szkoła będzie ocieplona.

Źródło: Protokół nr 6/2016 z posiedzenia Komisji Finansowej Rady Gminy Winnica z dnia 15 grudnia 2016 r. [zobacz dokument]
To, że wójt wie, że szkoła jest ocieplona potwierdza wywiad, którego udzielił dwa tygodnie później „Tygodnikowi Pułtuskiemu”, w którym częściowo wycofał się z tej bzdury i powiedział, że „ściany, owszem są ocieplone styropianem, ale tylko 5 centymetrowym” (na zdjęciach z budowy widać, że jest to zdecydowanie więcej niż 5 cm).

Dlaczego, więc wójt mówił na sesji, że ocieplenia nie ma? Dlaczego na stronie gminy nadal są zdjęcia podpisane „brak ocieplenia”?

Bzdura 2. Dach hali jest nieocieplony

We wspomnianym wywiadzie wójt mówi: „zdjęcia dachu nad halą, proszę zobaczyć. Tu nie ma żadnego ocieplenia”. Znowu poraża niekompetencja wójta, bo miejsce gdzie wójt robi zdjęcia to strefa między sufitem podwieszanym, a właściwym pokryciem dachowym. To nie tam powinien sprawdzać czy jest ocieplenie.

Dach na hali składa się z podwójnej warstwy blachy pomiędzy którą znajduje się ocieplenie ze styropianu. Potwierdzają to zdjęcia z budowy hali.

Ocieplanie dachu hali sportowej w Winnicy

Oczywiście wójt nie musi być specjalistą od ocieplenia i może o tym nie wiedzieć. Powinien jednak wynająć specjalistów, którzy to za niego sprawdzą.

Okazuje się jednak, że nawet osoba, która przygotowała projekt termomodernizacji nie wie jakie jest ocieplenie dachu hali.

W projekcie czytamy [kliknij, aby zobaczyć dokument]:

3.3 Docieplenie stropodachu hali sportowej – D1
„Na etapie projektowania niemożliwe było sprawdzenie przestrzeni stropowej”.

(str. 9)

Źródło: Projekt termomodernizacji budynku Zespołu Placówek Oświatowych przy ul. Pułtuskiej 19 na działce nr 177, 178, w miejscowości Winnica, gmina Winnica, Kat. obiektu bud. IX. [kliknij, aby zobaczyć dokument]

Bzdura 3. Blacha na dachu nie będzie zmieniana

Wielokrotnie na sesjach wójt zaprzeczał, że planowana jest wymiana blacho dachówki w całości. Mówił, że wymieniona zostanie tylko blacha „nie nadająca się do użytku”.

Jednak w przedmiarze robót na podstawie którego wykonawcy podpisywali umowy zapisane jest wymiana 1106 m2 blachy na hali sportowej. Jest to cała powierzchnia dachu. Na szkole ma być wymienione 564 m2.

Źródło: Przedmiar robót – Termomodernizacji Budynku Zespołu Placówek Oświatowych w Winnicy [zobacz dokument].
Wójt pokazuje na zdjęciu jedno miejsce gdzie blacha jest lekko poderwana. Obszedłem kilkukrotnie cały budynek żeby znaleźć więcej takich ubytków. Nie znalazłem.

Bzdura 4. Dotacja zadania wynosi 80%

Oświadczenie na stronie internetowej gminy: www.gminawinnica.pl

W swoim oświadczeniu wójt pisze, że dotacja tego zadania to 80%. Dalej jednak podaje, że gmina przeznacza na termomodernizację 900.981,00 zł, a pozyskana dotacja wynosi 2.075.129,00 zł. Wynika z tego, że wójt Mariusz Kowalewski źle policzył procent dotacji.

Poprawne wyliczenie procentu dotacji.

Z tych liczb wynika, że dotacja z RPO to niecałe 70% kosztów zadania.

Źródło: Informacja o przebiegu wykonania budżetu gminy Winnica za 2016 rok – str. 46 (zobacz dokument).

Dodatkowo w 2016 roku na termomodernizację wydano 146.882,58 zł gminnych pieniędzy (na budowę kotłowni w budynku gminy, materiały do centralnego ogrzewania oraz na dokumentację).

Z tego wynika, że termomodernizacja w sumie będzie kosztować 3.122.992,58 zł. Z tego 1.047.863,58 zł zapłacimy z budżetu gminy.

Oznacza to, że ponosimy 1/3 kosztów całego zadania.

Bzdura 5. Gmina planuje zaciągnąć kredyt w wysokości tylko 315.000,00 zł

Jest to stwierdzenie, które nie ma potwierdzenia w żadnych dokumentach.

Za potwierdzoną informacją jest to, że we wrześniu 2016 r. gmina zaciągnęła kredyt w wysokości 720.000,00 zł (spłacić będziemy musieli 857.620,83 zł).

Źródło: Uchwała nr XVI/114/2016 Rady Gminy Winnica z dnia 8 września 2016 roku

Oczywiście wójt może przedstawiać różne interpretacje, że termomodernizacja nie jest finansowana z kredytu lub że tylko w części z kredytu. Można przekładać pieniądze „z kieszeni do kieszeni”, ale koniec końców budżet jest jeden. I jeżeli gmina wyda ponad 1 mln na termomodernizację to nie wyda ich na inne cele. A tych wydatków już jest więcej niż dochodów.

To oznacza, że ewentualne kolejne inwestycje będę mogły być realizowane tylko z dalszego zadłużania, które już na ten moment jest duże i wynosi 3,8 mln zł.

Wójt pisze, że zadłużenie 4,7 mln zł to nieprawda. Ale na początku roku, przy uchwalaniu budżetu na 2017 rok zaplanowano zadłużenie właśnie na poziomie 4,7 mln zł. Na chwilę obecną zrezygnowano z zaciągania jednego kredytu. Ale nie jest powiedziane, że rada gminy nie zaciągnie nowego kredytu, bo zmienia się to z sesji na sesję.

Manipulacje

Wójt Mariusz Kowalewski w wywiadzie dla „Tygodnika Pułtuskiego” użył także wielu manipulacji.

„Gmina wydaje 40 tysięcy miesięcznie na ogrzewanie” – manipulacja

Jest to bardzo nieprecyzyjne stwierdzenie i ciężko powiedzieć na jakiej podstawie wójt podał taką kwotę. Nie wiem też, czy jest to koszt jakiegoś konkretnego miesiąca, czy średnie koszty.

W rzeczywistości ze sprawozdania budżetowego wynika, że ogrzewanie szkoły kosztowało w 2016 roku około 130-150 tys. zł.

(W 2016 roku łączne opłaty za energię elektryczną i cieplną w szkole wyniosły 270 tys. zł. Udział kosztów energii elektrycznej i cieplnej to zazwyczaj po 50%. Stąd przyjmuję, że energia cieplna kosztowała około 130-150 tys. zł.)

Warto tu wspomnieć, że wysokie koszty ogrzewania wynikają z wysokich cen, które narzuca elektrociepłownia. Umowę z elektrociepłownią już wypowiedziano i była to dobra decyzja, która realnie obniży koszty ogrzewania.

Awaria w łazience

Kolejną manipulacją wójta jest opowiadanie o łazience w kontekście termomodernizacji. Z 3 mln zł przeznaczonych na termomodernizację na tę łazienkę nie trafi ani złotówka.

Usterki

Wójt pokazuje wiele drobnych usterek w szkole, np. nieszczelne drzwi. Oczywistym jest, że niektóre elementy się zużywają. A ze względu na dzieci w szkole zużywają się zapewne szybciej niż gdzie indziej. Ale to wystarczy wymienić te nieszczelne drzwi. Nie trzeba wydawać na to od razu 3 mln zł.

Wójt postępuje trochę tak jak kierowca, który kupił nowy samochód. Po roku zapaliła mu się lampka od oleju, a kierowca zamiast wymienić olej to on kupuje nowy samochód.

Szkoda tylko, że to wszystko na koszt mieszkańców gminy. Na nasz koszt.

Paweł Kowalczyk

Dokumenty źródłowe do pobrania:

Nagranie z Sesji Rady Gminy w Winnicy – 28 czerwca 2017 r.
Oświadczenie wójta na stronie internetowej Gminy Winnica.

Projekt przebudowy głównej drogi w Winnicy

Planowana jest przebudowa drogi nr 571 prowadzącej przez Winnicę. Remont przeprowadzony będzie na odcinku od ul. Ogrodowej (przy Domu Weselnym państwa Cywińskich) do nowej szkoły w Winnicy.

Przebudowa będzie polegała na zwężeniu jezdni. Droga będzie miała 7-7,5 m szerokości, czyli po 3,5-3,75 m na pas jezdni. Obecnie droga ma 9 metrów szerokości. W zamian z zwężenie powstanie pas zieleni przy chodniku.

Przesunięte zostaną zatoczki autobusowe. Przystanek w stronę Pułtuska będzie znajdował się naprzeciwko byłej stacji gazowej. A przystanek w stronę Nasielska będzie na wysokości baru Niespodzianka.

Przy węższej drodze będzie także mniej miejsc parkingowych. Planowane jest zlikwidowanie zatoczki wzdłuż domu nauczyciela. Zatoczka parkingowa ma powstać na wysokości kościoła.

Projekt można zobaczyć poniżej [kliknij, aby powiększyć]